|
|
TMZM Mielec:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Działalność:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Warto zobaczyć:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Po godzinach:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Monitoring:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
TMZM Mielec
Hade Park
Pod Mielcem były lochy?
|
|
Czy pod Mielcem były lochy?
18-06-2008
Czy pod miastem i
okolicznymi miejscowościami ciągną się tajemnicze lochy i korytarze. Czy dało
się nimi przejść pod Wisłoką i Wisłą? Tak mówią legendy.
Dziś już nie wiele zostało po świetności zamków doliny Wisłoki. Dumnie jeszcze
prezentuje się Przecław. Skryty i tajemniczy Rzemień popada w gruz. Po Mielcu
nie ma już śladu.
Na prawym brzegu Wisłoki istniał zamek rycerski rodu Mieleckich, zbudowany
przypuszczalnie w XV wieku na naturalnym półwyspie oblanym z trzech stron wodami
Wisłoki, a od strony wschodniej odciętym głęboką fosą. Posiadał trzy budynki
mieszkalne oraz trzy wieże, z których jedna mieściła kaplicę. Prawdopodobnie w
czasie wojen szwedzkich w XVII wieku zamek został zniszczony w takim stopniu, że
nie nadawał się do odbudowy. W 1873 roku w czasie budowy drogi w kierunku
Radomyśla zniszczono zachodnią część zamkowego wzniesienia. Różne okazy zabytków
znajdowano w tym miejscu od dosyć dawna, a na początku XX wieku odnaleziono
podobno szkielet rycerza w zbroi średniowiecznej. W czasie wykopów pod
fundamenty domu natrafiono na kilka fragmentów architektonicznych. Ostatni
właściciel tego terenu podzieliwszy go na działki sprzedał pod zabudowę.
Zamek nad Wisłoką w Przecławiu został zbudowany przez Ligęzów w połowie XV w.
Zniszczony przez Szwedów w XVII w. Przebudowany w XIX w. W stylu neogotyckim.
Spłonął w 1967 r. Zachowały się: dwupiętrowa wieża i oficyny. W latach 1980-1990
przeprowadzono remont kapitalny. Znów tam trwają prace renowacyjne. Kolejny
zespół zamkowy nad Wisłoką to Rzemień. Pierwotnie cylindryczna wieża z początku
XV w. Około 1630 r. została otoczona fortyfikacjami ziemnymi z bastionami.
Wielokrotnie zmieniał właścicieli. Zachowały się: 13-metrowa wieża i fragmenty
fortyfikacji pierwotnego założenia. Zamkami rządziły możne i bogate rody. W
okolicach Mielca krzyżowały się ważne szlaki handlowe. Pobliskie lasy Puszczy
Sandomierskiej zawsze były pełne tajemnic, tam kryły się zawsze wojska, które
operowały w tym terenie.
Budował sam Kazimierz Wielki?
Mielecki i przecławski zamek nie były specjalnie ufortyfikowane, nie były jednak
funkcji obronnych pozbawione. Zagadką jest zamek w Rzemieniu. Powstał w
średniowieczu. Legenda mówi, że wybudował go sam król Kazimierz Wielki. Pośród
mokradeł, na skraju puszczy zlokalizował... dom dla swych nieślubnych dzieci.
Ale budowla była mocno zabezpieczona, aż za bardzo, w porównaniu z innymi
budowlami w tym terenie. Kolejni właściciele tylko wzmacniali fortyfikacje. Był
czas, że wokół zamku stało i 40 armat. Jednak gdy trwał potop szwedzki, zamek
został zdobyty... poprzez zdradę. Konstrukcja nawet nie została naruszona.
Czyżby komuś na tym zależało i wolał zdradzić by ocalić budowlę i to się w niej
kryło? Rzemieński zamek to tajemnicza budowla, i tajemnicza jest jej
lokalizacja, Na uboczu, z ograniczonym dostępem, pozwalała łatwo ukryć
działalność, która mogła być tajemnicą. Kiedyś tam nawet istniała nielegalna
mennica!
W Przecławiu krąży legenda, która mówi, że z tamtejszego zamku wychodziły
niegdyś lochy i korytarze, które ciągnęły się w bliżej nieznanym kierunku.
Dokładnie ta sama opowieść dotyczy Mielca. Prawdopodobnie jeszcze około 10 lat
temu młodzi mielczanie, zainteresowani tymi legendami, postanowili szukać
śladów. Mówi się, że trafili na... wejście do starodawnych lochów. Jednak nie
udało im się dostać do środka, bo zawalił się sufit. Przestraszeni odkrywcy
uciekli i nikomu o znalezisku nie mówili. Zamek musiał mieć skryte w ziemi
pomieszczenia, bo jakieś elementy budowli utrudniały budowę domów na dawnym
wzgórzu zamkowym.
Co kryje ziemia?
Dziś trudno szukać śladów lochów. Wzgórze zamkowe jest gęsto zabudowane. Nic nie
wyjaśniła także budowa nowej ulicy w tym miejscu, bo ta akurat została
wyznaczona, w miejscu gdzie niegdyś mogła przebiegać fosa. W Przecławiu
natomiast nikt nie planuje tak dużych konserwatorskich lub archeologicznych,
które mogłyby pokazać, co kryje się ewentualnie w tamtejszym wzgórzu zamkowym.
Zagadką jest Rzemień. Mimo, że stoi na mokradłach, to udało się tam zbudować
piwnice, które służyły nawet jako więzienie. Obok zamku istniały kiedyś jeszcze
dworskie zabudowania, ale zostały rozebrane. Dziś nawet trudno wskazać, gdzie
istniały. Pozostaje więc legenda, fakt bardzo silnego ufortyfikowania Rzemienia
i... informacje o odkrytych lochach 10 lat temu. Gdyby złożył to w jedną całość
to... okazuje się, że zarówno z Przecławia i Mielca prawdopodobnie biegły do
Rzemienia lochy. Musiałyby przechodzić pod rzeką Wisłoką i mokradłami Rzemienia.
Jaką rolę pełnił Rzemień? Albo został tam skryty wyjątkowy skarb, być może
jeszcze przez Kazimierza Wielkiego, albo Rzemień traktowany był jako miejsce
schronienia w wypadku wojen. Ale to nie wszystko...
Podobnie za Wisłą
Identyczna legenda o podziemnych korytarzach funkcjonuje kilkadziesiąt
kilometrów od Mielca, w Krzyżtoporze. Wspomina się też o takich lochach w
Baranowie Sandomierskim. Nagromadzenie tak wielu doniesień o lochach na tak
niedużym terenie wydaje się potwierdzać ich istnienie. Czy korytarze zostały
przekopane także pod Wisłą? Czy tak trudną robotę w tym terenie mogli wykonać
jeńcy tatarscy, którzy na przykład pracowali przy przebudowie Rzemienia!
Wydaje się, że te pytania pozostaną już bez odpowiedzi... Jan Brożyna, artysta i
miłośnik historii, gdy podjął się odtworzenia wyglądu zamku w Mielcu przez wiele
miesięcy zbierał materiały, mimo tego, nadal o nim nie wiele wiemy... brakuje
dokumentów. Gdzie i jak zaginęły, dlaczego akurat o mieleckiej budowli nie
wiadomo wiele, to też wydaje się zagadką.
 |
Wjazd Ossolińskiego
do Mielca - obraz Jana Brożyny ( żródło - "Mielec wczoraj i
dziś") |
|
|
|
|
|